Dla mnie Grom to jedna z najlepszych płyt BEHEMOTH. Brzmieniowo jest postęp względem jedynki - nadal jest to Black Metal inspirowany skandynawskimi lasami iglastymi ale dochodzi też Thrash Metal z RFN. Byłem ze dwa razy na koncercie w Remoncie, które były organizowane we współpracy z Vox Mortiis. Ogólnie stary BEHEMOTH wyrastał z tych słowiańskich komiksów w stylu Doman czy Kajko & Kokosz rodem z Polski Ludowej. Promowanie własnej tożsamości (jak ENSLAVED) bez popadania w faszyzację w stylu BURZUM. Później wyszedł Hell Born HELL BORN, który jest zupełnie innym graniem ale brzmieniowo jest podobieństwo - takie naleciałości Thrash. Teraz jest tekst o tym w Noise mag.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz